Iredyński wrócił - tom 2

19 kwietnia ukaże się w księgarniach Tom 2 Dzieł zebranych Ireneusza Iredyńskiego pod tytułem Związki uczuciowe. Złożyły się nań trzy opowiadania: Armelle, Fascynacja oraz Koniec i początek. Ironiczny (a może raczej gorzki?) tytuł tomu — Związki uczuciowe — zakreśla horyzont poszukiwań, lęków, marzeń protagonistów tych opowieści. Rozłożona na trzy głosy historia mówi o porażce. O klęsce imaginacji. O nieuniknionej konfrontacji wyobrażeń z rzeczywistością. O powolnym dochodzeniu do zwątpienia. O stopniowym osadzaniu się w realności. To zapis procesu „wchodzenia w świat”, którego końcem wcale niekoniecznie musi być bycie-w-świecie.
Ireneusz Iredyński, autor irredenty prozą wymierzoną w PRL. Wariat, chuligan — i dlatego kochaliśmy go czytać w pospolitej realności sprzed lat. Dziś ani pomnik z niego, ani wieszcz. Za to żywy człowiek — owszem. Czytając, pojmujemy: Iredyński żyje.
Piotr Siemion
Oparty o ścianę patrzyłem na obecnych. Większość to byli ludzie około czterdziestki, dobrze ubrani, poruszający się swobodnie. W pewnej chwili podszedł do mnie chłopak starszy o kilka lat ode mnie, trzymając w dłoni szklaneczkę z żółtym płynem.
— To ty do mnie zaszurałeś ostatnim razem? — spytał, patrząc na mnie przekrwionymi od piwa oczyma.
— Pierwszy raz pana widzę.
— Szkoda. Szukam go, ale chyba nigdy nie znajdę… Ile masz lat?
— A bo co?
— Wstydzisz się?
— Osiemnaście.
— Podobny był do ciebie… Podoba ci się to wszystko? — zatoczył szklanką, ale nie rozlał ani kropli. — Mnie też się to kiedyś podobało… Zagralibyśmy w „salonowca”, co?
— We dwójkę?
— Oto umysł racjonalistyczny… Czy sądzisz, że oni by zagrali? — znów zatoczył szklanką.
— No, nie…
Uśmiechnęliśmy się do siebie. Podniósł szklankę do ust i opróżnił ją do połowy.
— Ireneusz — zwróciła się do niego stojąca z łysym mężczyzną blondyna — pan Gołębiowski pyta, co piszesz ostatnio.
— Gówno — odpowiedział spokojnie chłopak i powędrował w głąb pokoju.
Fragment opowiadania Ireneusza Iredyńskiego pt. Fascynacja z drugiego tomu Dzieł zebranych

16 grudnia ukaże się w księgarniach Tom 1 dzieł zebranych Ireneusza Iredyńskiego, w którym znajdą się utwory Dzień oszusta, Ukryty w słońcu i Okno. Wkrótce na naszej stronie zaprezentujemy rozmowę o twórczości Iredyńskiego z Bartoszem Kowalczykiem. Czytaj więcej lub kup książkę.
red.
Laureatem 13. edycji Nagrody Literackiej "Nike" został, Eugeniusz Tkaczyszyn - Dycki, autor tomu poezji "Piosenka o zależnościach i uzależnieniach".
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, (ur. 1962) – poeta, świadomie pozostający na obrzeżach życia literackiego. Opublikował m.in. tomy wierszy: Peregrynarz (1992), Młodzieniec o wzorowych obyczajach (1994), Kamień pełen pokarmu (1999), Przyczynek do nauki o nieistnieniu (2003), Dzieje rodzin polskich (2005) oraz zbiór zapisków Zaplecze (2002). Młodzi krytycy skupieni wokół pisma „Ha!art” poświęcili mu książkę „jesień już Panie a ja nie mam domu”. Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki i krytycy (2001). Otrzymał prywatną nagrodę przyznał poecie przez Czesława Miłosza. Laureat m.in. Nagrody im. Barbary Sadowskiej (1995), Dycki jest także dwukrotnym laureatem nagrody Gdynia (w 2006 r. za "Dzieje rodzin polskich" i w tym roku za ten sam tom, który otrzymuje teraz Nike). W 2007 odebrał prestiżową europejską nagrodę Huberta Burdy. Mieszka w Warszawie.
Tak o twórczości laureata mówiła w laudacji, przewodnicząca jury Grażyna Borkowska: "Jest to poezja autobiograficzna, bo nie brak w niej odniesień do faktów potwierdzonych w biografii autora (choroba, śmierć matki, doświadczenie homoerotyczne), ale jest to także poezja wyraźnie wystylizowana - na dawność, barokowość, Villonowską nutę, "portret trumienny". Stylizacja ta jest szczególna, nie oddala od biografii, nie zaciera jej tropów, nie łagodzi traumy istnienia, ale pozwala do faktyczności życia wracać - w rytm tak lubianych przez poetę albo natrętnie uruchamianych - powtórzeń. Pozwala wracać i pozwala zobaczyć to, co w pierwszym porządku, w pierwszej lekturze było niedostatecznie czytelne: wszechobecność śmierci, która jest tutaj - mówiąc językiem Celana i Różewicza - mistrzem poetyckiego rytuału."
"Tkaczyszyn-Dycki łączy archaizmy niczym z Biblii Wujka z językiem całkiem potocznym, tworząc wyjątkowe piosenki o śmierci. Ich melodyjność ujawnia się, gdy czyta je sam autor. Rzeczywiście, poezja Dyckiego jest swoista i rozpoznawalna, ale nowe wiersze mogą być zaskoczeniem" - pisała Justyna Sobolewska o tomie "Piosenka o zależnościach i uzależnieniach".
Książka została wydana przez Biuro Literackie.
W 13 edycji Nike w gronie nominowanych znalazły się również:
"Fabryka muchołapek" Andrzeja Barta (WAB);
"Bambino" Ingi Iwasiów (Świat Książki);
"Gesty" Ignacego Karpowicza (Wydawnictwo Literackie);
"Pałac Ostrogskich" Tomasza Piątka (WAB);
"Królowa tiramisu" Bohdana Sławińskiego (Jacek Santorski);
"Gulasz z turula" Krzysztofa Vargi (Czarne).
Zwycięskie dzieło wybrało jury pod przewodnictwem Grażyny Borkowskiej w składzie: Edward Balcerzan, Tadeusz Bradecki, Kinga Dunin, Tomasz Fijałkowski, Marcin Król, Dariusz Nowacki i Marta Wyka. Ogłoszenie werdyktu nastąpi 4 października podczas gali w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Laureat nagrody otrzymał statuetkę Nike dłuta prof. Gustawa Zemły i czek na 100 tys. zł. Fundatorami Nagrody Literackiej Nike są "Gazeta Wyborcza" i Fundacja Agory.
źródło informacji: http://czytelnia.onet.pl
